Zaginięcie, porwanie, a może morderstwo?

Zaginięcie, porwanie, a może morderstwo?



Sprawy kryminalne często przybierają niespodziewany obrót – czasami błaha sprawa, który wydaje się szybką do rozwiązania, może zamienić się w złożoną historię o wielu wątkach, wielu motywach, wielu czarnych charakterach i trudnych do odkrycia sekretów.

Zobacz zadania detektywa

Zagadkami kryminalnymi zwykle zajmuje się policja, lecz jeśli ona nie potrafi sprostać swojemu zadaniu, do akcji wkroczyć może prywatny detektyw lub kilka detektywów z agencji. Niektórzy z nich mają już doświadczenie związane z pracą w policji, inni od razu zaczęli od pracy na własną rękę – łączy ich jednak zdolność do wtapiania się w tłum, przenikania do różnych środowisk, umiejętność szybszego i bardziej szczegółowego pozyskiwania trudno dostępnych informacji, a także działanie za pomocą ukrytego zmysłu, który podpowiada im myśl dająca klucz do zagadek. Wynajmowanie detektywa to obecnie coraz popularniejsza usługa, lecz naprawdę poważne sprawy trafiają się rzadko. Ich wątek dotyczyć może zaginionych w tajemniczych okolicznościach osób lub poszukiwania osób, które sprytnie ukryły się za granicami państwa.

ID-10010377

Misja specjalna – czyli detektyw w akcji

Jeśli policja nie ma możliwości działania lub jej kompetencje są zbyt małe, całkiem prawdopodobne jest, że to właśnie detektyw wraz ze współpracownikami rozwiąże zadanie. Mówi się, że cel uświęca środki – detektywi często uciekają się do nielegalnych lub nieetycznych metod postępowania, jednakże nie mają one znaczenia, jeśli finalnie zagadka zostanie rozwiązana, a przestępca złapany. Częste tajemnicze zaginięcia nie zostają wyjaśnione nawet po latach poszukiwań – chociaż brzmi to makabrycznie, zwykle związane jest z morderstwem i ukryciem ciała. Nikt bowiem nie wierzy w to, że ktoś kto wyszedł na chwilę do sklepu nagle wpadł na pomysł by zakończyć dotychczasowe życie i przeniknąć zagranicę. Detektyw potrafi rozwiązać bardzo trudne sprawy, jednakże czasami najtrudniejsze zagadki pozostają nierozwiązana na zawsze…

Foto: FreeDigitalPhotos