Wiara – duchowość – Jezus

Wiara – duchowość – Jezus



Czy wiarę można budować samodzielnie?

Chyba każdy z nas ma jakiś swój światopogląd, swoje wartości. Czasem jesteśmy bardziej wyrozumiali dla osób o odmiennym podejściu do życia, a czasem niestety mniej. Zazwyczaj jednak marzymy o tym, by nasze dzieci podzielały naszą opinię, żeby się z nami zgadzały. Dla wielu osób jest to właśnie sukces wychowawczy, czyli powód do największej radości. Jeżeli natomiast latorośl zaczyna iść w odmienną zupełnie stronę – rodzice gryzą się, zamartwiają, nie mogą się z tym pogodzić. Zastanawiają się, w którym miejscu popełnili błąd, co zrobili nie tak. Wszystkie te kwestie są oczywiście bardzo trudne i nie ma tutaj gotowej recepty, mądrzy rodzice powinni jednak pamiętać o przynajmniej kilku zasadach.

Jak wygląda dojrzewanie do wiary?

Często bardzo burzliwe bywają kwestie dotyczące wiary. Ci, którzy ją posiadają są do niej zazwyczaj mocno przywiązani, ciężko jest im zaakceptować inny punkt widzenia. Druga grupa z kolei oburza się na jakiekolwiek próby narzucania im czegokolwiek, zmuszania do postępowania wbrew sobie. Konflikt ten jest bardzo ostry zwłaszcza właśnie w momencie, gdy dotyczy osób sobie bliskich, rodziców i dzieci. Co więc możesz zrobić, by przekazać swojej pociesze własną postawę, by zaszczepić w niej wiarę?

Żywot Jezusa

Kultura na temat Jezusa

Przede wszystkim warto zachęcać, ale nie zmuszać, nie robić nic na siłę. Niech wizyty w kościele czy tez modlitwa nie kojarzą się już od małego z przymusem i przykrym obowiązkiem. Zamiast tego próbujmy raczej dziecko nimi zainteresować, namówić je do zgłębiania tych tematów na własną rękę. Podsuwajmy mu rozmaite, odpowiednie do jego wieku, materiały. Książki, filmy o Jezusie, artykuły, czasopisma – te oraz inne materiały znajdziecie tutaj. W przypadku maluchów może to być na przykład Biblia dla dzieci czy też kolorowe gazety, w przypadku starszych dzieci już nieco poważniejsze materiały. Jednak nie zmuszajmy, zachęcajmy. Bądźmy otwarci na rozmowę, starajmy się odpowiadać na wszelkie pytania i wątpliwości. Nie zbywajmy ich i nie krzyczmy za nie. Pamiętajmy, że dziecko ma do nich pełne prawo. A przy okazji może sami rozszerzymy swoje horyzonty, nauczymy się czegoś nowego, rozwiniemy się, zrozumiemy lepiej swoja wiarę. W końcu młody człowiek ma świeży umysł i często zupełnie odmienny punkt widzenia od osoby dorosłej. Nie zrzucajmy też wszystkiego na szkołę, ona nie ma obowiązku wychować za nas naszego dziecka.