Sposoby na ominięcie kolejek NFZ przy operacji na zaćmę

Sposoby na ominięcie kolejek NFZ przy operacji na zaćmę



Kolejki do operacji zaćmy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia przyprawiły już o ból głowy nie jednego pacjenta. Choroba, której leczenie powinno być przeprowadzone możliwie jak najszybciej ze względu na łagodniejszy przebieg powrotu do zdrowia po operacji, pozostaje dziś z pacjentem przez nawet cztery lata od momentu diagnozy. Niestety, biorąc pod uwagę nieustannie rosnącą liczbę przypadków zachorowania na zaćmę i starzenie się społeczeństwa dają podstawę do stwierdzenia, że problem kolejek do operacji usunięcia zaćmy będzie się pogłębiał. Na jakie alternatywne rozwiązania mogą liczyć polscy pacjenci i jakie są wady i zalety poszczególnych z nich?

Skąd właściwie kolejki w NFZ?

Szacuje się, że w Polsce cierpi dziś na zaćmę około miliona osób, przy czym większość z nich stanowią osoby starsze. Koszt jednego zabiegu usunięcia zaćmy wraz z wszczepieniem standardowej soczewki sferycznej jednoogniskowej białej to koszt szacowany dziś na 2,5 tysiąca złotych. Właśnie taką kwotę przeznacza na każdego pacjenta NFZ. Niestety, budżet dedykowany każdej placówce wykonującej tego typu zabiegi jest dość ograniczony. Choć sama operacja zaćmy trwa nie dłużej niż pół godziny, a pacjenci po zabiegu nie wymagają hospitalizacji, przeprowadzenie większej liczby operacji jest niemożliwe ze względów finansowych. W ten oto sposób pacjenci ze zdiagnozowaną zaćmą muszą ustawić się w kolejce do kliniki we właściwym regionie i czekać. W niektórych zakątkach Polski kolejki kończą się już po kilku miesiącach ale w największych miastach i regionach trzeba czekać nawet kilka lat. A zaćma czekania nie wybacza, postępując z roku na rok coraz szybciej i pozbawiając chorego możliwości ostrego widzenia.

operacja zaćmy

Leczenie prywatne

Najbardziej naturalną odpowiedzią na kolejki w NFZ są oczywiście kliniki operujące pacjentów gotowych zapłacić pełen koszt zabiegu. Usunięcie zaćmy i wstawienie najbardziej podstawowej soczewki waha się tu w okolicach 2-2,5 tysiąca złotych, wyłączając koszty wizyt kontrolnych. Pacjenci mają przed sobą możliwość wyboru wielu wariantów soczewek, gwarantujących lepszą bądź słabszą poprawę widzenia we wszystkich odległościach – opcję, o której w ramach NFZ nie ma mowy. Niestety, wybór lepszej soczewki to już znaczny skok kosztów – najlepsze soczewki wieloogniskowe mogą kosztować pacjenta nawet 8 tysięcy złotych.

Leczenie zaćmy za granicą

Wydawać by się mogło, że skoro leczenie prywatne w Polsce jest stosunkowo drogie, leczenie za granicą będzie opcją jeszcze mniej korzystną. Tymczasem dzięki obecności Polski w Unii Europejskiej możliwe jest operowanie zaćmy za granicą w ramach ubezpieczenia NFZ. Biorąc za przykład naszych południowych sąsiadów, czeskie kliniki okulistyczne oferują operacje zaćmy w ramach Dyrektywy Transgranicznej, która zobowiązuje polski NFZ do zwrotu kosztów operacji pacjentom, którzy posiadają skierowanie od lekarza pracującego z NFZ i decydują się na zabieg w jednej z czeskich klinik.

Z ofert placówek takich jak OneDayClinic skorzystało na przestrzeni ostatnich 4 lat już wielu Polaków. Możliwość wyjazdu do miejscowości oddalonej często o zaledwie kilkadziesiąt kilometrów i tym samym ominięcie kilkuletnich kolejek do operacji zaćmy wydaje się być spełnieniem marzeń wielu chorych. To jednak nie koniec zalet, na jakie można liczyć w trakcie operowania zaćmy za granicą. Najważniejszą zaletą tego typu rozwiązań jest oczywiście specjalistyczna obsługa zapewniająca pełne bezpieczeństwo i komfort pacjenta podczas pobytu w klinice. Korzystając z oferty OneDayClinic, pacjenci mogą liczyć na zakwaterowanie w lokalnym hotelu i odczekanie do wizyty kontrolnej, którą przeprowadza się w dzień po operacji. Rozwiązanie takie daje pacjentom czas na regenerację bez konieczności powrotu do kraju już kilka godzin po zabiegu.

operacja zaćmy w czechach

Cieszyć może też czas oczekiwania na operację. Operacja zaćmy bez kolejki w OneDayClinic jest możliwa, pacjenci decydujący się na zabieg otrzymują gwarancję wykonania operacji w maksymalnie 30 dni od zgłoszenia się do kliniki. Miesiąc w porównaniu z latami spędzonymi w kolejkach NFZ jest naprawdę radosną nowiną. A co najważniejsze – pacjenci mogą skorzystać z tej opcji w ramach swojego ubezpieczenia. Jednocześnie jednak kliniki zagraniczne dają możliwość dopłacenia różnicy cenowej i skorzystania z lepszej jakości soczewek. I tak, za soczewkę wieloogniskową wszczepioną za granicą nie zapłacimy już 8 tysięcy, a około 3-3,5. To znaczący przeskok cenowy gwarantujący dostęp do lepszych rozwiązań tym, których uprzednio nie było na to stać. Takie alternatywy dla kolejek NFZ wydają się być naprawdę kuszące. Nic dziwnego, że decyduje się na nie coraz większa liczba pacjentów z całego kraju.